lipiec 2010

sierpień 2010

maj 2010

czerwiec 2010

marzec 2010

kwiecień 2010

styczeń 2010

luty 2010
   

styczeń 2009

luty 2009

marzec 2009

kwiecień 2009

maj 2009

czerwiec 2009

lipiec 2009

sierpień 2009

wrzesień 2009

październik 2009

listopad 2009

grudzień 2009
   

styczeń 2008

luty 2008

marzec 2008

kwiecień 2008

maj 2008

czerwiec 2008

lipiec 2008

sierpień 2008

wrzesień 2008

październik 2008

listopad 2008

grudzień 2008
   

styczeń 2007

luty 2007

marzec 2007

kwiecień 2007

maj 2007

czerwiec 2007

lipiec 2007

sierpień 2007

wrzesień 2007

październik 2007

listopad 2007

grudzień 2007
 

styczeń 2006

luty 2006

marzec 2006

kwiecień 2006

maj 2006

czerwiec 2006

lipiec 2006

sierpień 2006

wrzesień 2006

październik 2006

listopad 2006

grudzień 2006
 

styczeń 2005

luty 2005

marzec 2005

kwiecień 2005

maj 2005

czerwiec 2005

lipiec 2005

sierpień 2005

wrzesień 2005

październik 2005

grudzień 2005
 
LUTY 2007
nr 2/2007

Pamięci księdza Jana Laski

Ks. Jan LaskaDnia 16 stycznia tego roku zmarł w Niemczech w Bad Munstereifel ks. Jan Laska. Był on drugim co do wieku kapłanem naszej archidiecezji. Urodził się bowiem w 1910 r., a wyświęcony na kapłana był w Wilnie w 1939 r. Wiekiem wyprzedzał go tylko ks. prałat Józef Obrembski z Mejszagoły, który 19 marca tego roku ukończy 101 rok życia.

Ksiądz Jan Laska urodził się w Bytowie na Pomorzu 7 XII 1910 r. w rodzinie Józefa i Marty z domu Prądzyńskiej. Po odzyskaniu przez Polskę niepodległości, ponieważ ich miasto pozostało nadal pod panowaniem niemieckim, rodzina wyjechała w granice Polski i osiedliła się w Chojnicach. Tu Jan zdobył podstawowe i średnie wykształcenie. Ukończył też szkołę podchorążych rezerwy. W 1933 r. wstąpił do Wyższego Seminarium Duchownego w Wilnie. Studiował jednocześnie na Wydziale Teologicznym Uniwersytetu Stefana Batorego. Po ukończeniu studiów w dniu 18 VI 1939 r. przyjął z rąk Arcybiskupa Romualda Jałbrzykowskiego święcenia kapłańskie. Na pierwszą placówkę został skierowany jako wikariusz do parafii Komaje w dekanacie święciańskim. Była to duża parafia, licząca około 7000 wiernych i prawie czysto katolicka. Tylko w dwóch wioskach było trochę prawosławnych. W tej parafii zastał go wybuch II wojny światowej i początki okupacji sowieckiej. Pracował tu razem z ks. proboszczem Aleksandrem Łoszakiewiczem, który 12 VI 1940 r. nagle zmarł. Zanim przybył nowy proboszcz, ks. Laska sam duszpasterzował. W jesieni 1940 r. proboszczem został dotychczasowy proboszcz parafii Zadziew, ks. Piotr Węckiewicz, a ks. Jan przeszedł na jego miejsce i został proboszczem tej parafii w sąsiednim dekanacie nadwilejskim.

Parafię Zadziew ks. Laska bardzo mile wspominał. Mówił, iż była to parafia "czysto katolicka i polska". Liczyła około 4000 wiernych, bardzo oddanych Kościołowi, ofiarnych i patriotycznych. Graniczyła od strony zachodniej z parafią w powiatowych Postawach, od których oddzielało ją długie Jezioro Zadziewskie. Przepracował tu ponad trzy lata, koniec okupacji sowieckiej, a następnie lata - niemieckiej, które były bardzo ciężkie również dla duchowieństwa dekanatu nadwilejskiego. W dniu 4 VII 1942 r. został rozstrzelany w Berezweczu, wraz innymi czterema kapłanami, dziekan z Postaw, ks. Bolesław Maciejowski. Obowiązki proboszcza przejął wówczas dotychczasowy wikariusz, ks. Aleksander Grabowski, który w czasie kolędy w pierwszych dniach stycznia 1944 r. dowiedział się, że na plebanię przybyli Niemcy, aby go aresztować. Schronił się wówczas u ks. Laski. Ten zawiózł go do swego parafianina Holaka, mieszkającego na koloniach wsi Daszki. Był to rodzony brat ks. Waleriana Holaka, dziekana oszmiańskiego. Gdy wrócił z parafianinem swoim z tej wyprawy, został powiadomiony, że żandarmi niemieccy jadą po niego. Goniec z Postaw przyjechał sankami przez zamarznięte jezioro, natomiast Niemcy jechali dookoła jeziora. Warto zaznaczyć, że ci żandarmi przyjeżdżali na kontrolę na plebanię do ks. Laski i on dowiedział się, że są Kaszubami ze Złotowa i dobrze mówili po polsku. Oni to uprzedzili o mającym nastąpić aresztowaniu. W ostatniej chwili zdążył wyjść z plebanii i schronił się tam, gdzie kilka godzin wcześniej umieścił ks. Grabowskiego. Piątego stycznia obaj kapłani zostali umieszczeni w oddziale Armii Krajowej pod dowództwem "Łupaszki" (Zygmunta Szendzielarza). Posługiwali duszpastersko i dla partyzantów i dla miejscowej ludności wiosek, gdzie znajdował się oddział partyzancki. W początkach lutego ks. Laska przyjechał do Wilna, spotkał się z dziekanem polowym ks. Aleksandrem Rynkiewiczem i ten ks. Grabowskiego przydzielił do oddziału Łupaszki, a ks. Laska został kapelanem VI Brygady AK, którą dowodził Franciszek Koprowski ("Konar"). Ksiądz Laska przyjął pseudonim "Ksiądz Piotr". Duszpasterzował do początków lipca 1944 r., kiedy to po zdobyciu Wilna przy udziale Armii Krajowej, wojska sowieckie aresztowały dowództwo, a część żołnierzy AK uwięziono w Miednikach. Ksiądz Laska uniknął więzienia i na przełomie sierpnia i września 1944 r. objął parafię Sobakińce w dekanacie wasiliskim. Pracował tu do Wielkiego Postu 1946 r., kiedy to w obliczu zagrożenia aresztowaniem repatriował się do Polski.

W Białymstoku Arcybiskup Jałbrzykowski w dniu 16 IV 1946 r. mianował ks. Laskę wikariuszem parafii św. Rocha. Był też prefektem i kapelanem więzienia karnego. Pragnął jednak wyjechać do pracy bliżej rodzinnych stron. Arcybiskup jednak odmawiał i w 1951 r. skierował do pracy w Zabłudowie, a w 1954 zamianował proboszczem i dziekanem w Krynkach. W 1960 r. przeniósł się na probostwo w Sidrze, skąd w 1968 r. zrezygnował i przeniósł się na wikariat do Suchowoli. W 1972 r. został prefektem przy kościele św. Stanisława w Białymstoku. W międzyczasie zgłosił się do pracy w Niemczech. Dopiero bp Edward Kisiel w 1977 r. pozwolił na wyjazd do pracy w Niemczech w archidiecezji kolońskiej. Kardynał Joseph Hoffner zamianował ks. Laskę wikariuszem parafii św. Franciszka w powiatowym mieście Gummersbach. W 1983 r. został proboszczem parafii w Bergneustadt - Belmicke. W 1995 r. przeniósł się do domu seniora w Bad Munstereifel, gdzie jeszcze udzielał się duszpastersko. Można powiedzieć, że był czynny prawie do ostatnich lat. Zmarł 16 I 2007 r. Uroczystości pogrzebowe miały miejsce 20 stycznia w Belmicke, gdzie został pochowany.

Trzeba podkreślić, że ks. Laska był gorliwym duszpasterzem. Lubił porządek, punktualność i tego wymagał od swoich wiernych. Nie zawsze jednak znajdywał zrozumienie u parafian (w Krynkach). Być może powodowała to różnica mentalności, pomorskiej i wschodniej. Lubił towarzystwo współbraci kapłanów. Z Niemiec chętnie przyjeżdżał w odwiedziny do Polski, także do Białegostoku. Ostatni raz był w 2001 r. Wtedy też odwiedził ostatnich swoich kolegów, pracujących na Białorusi (ks. Kazimierza Szaniawskiego w Raduniu i ks. Lucjana Chmielowca w Derewnej). Trzeba też podkreślić, że był człowiekiem ofiarnym i wspierał Seminarium Duchowne w Białymstoku w czasie budowy biblioteki. Za swój udział w Armii Krajowej był odznaczony Złotym Krzyżem Zasługi z Mieczami, natomiast Arcybiskup Metropolita Białostocki Stanisław Szymecki odznaczył go w 1994 r. godnością kanonika honorowego Białostockiej Kapituły Metropolitalnej.

ks. Tadeusz Krahel